Jak co roku, na przełomie września i października odwiedzam pobliski sad jabłkowy. Tym razem wybrałam się tam z Marcinkiem i jego rodzicami. Co prawda deszczowa chmura wisiała cały czas nad nami, ale bardzo nam zależało na tej sesji, a efekt dzięki tym chmurom wyszedł uważam niepowtarzalny :)

marcin_08 marcin_09 marcin_16 marcin_17 marcin_18 marcin_19 marcin_20 marcin_23 marcin_24 marcin_02